sh@gorlice1915.com.pl

tel. 505 959 828

Stowarzyszenie Historyczne „Bitwa pod Gorlicami 1915” K.K. 32 LIR

    Znaczenie zwycięstwa

     

    Na podstawie doniesień prasowych:

     

    1.

    Znaczenie zwycięstwa w Galicyi.

    Konsekwencje Bitwy pod Gorlicami.

     

        (…) bitwę tę [pod Gorlicami ] nazwali Niemcy przełomem – istotnie od uderzenia ofensywnego na ustalone od kilku miesięcy pozycje rosyjskie frontu, ciągnącego się na tysiąc kilkaset kilometrów, od Kłajpedy po Bukowinę - rozpoczęło się stałe cofanie wojsk rosyjskich z ziem polskich. Front rosyjski, wygięty grzbietem Karpat, biegiem dolnego Dunajca i Nidy, przez Pilicę, Łódź – Wisłę skręcał następnie w kierunku północno-wschodnim, równolegle do granic Prus Wschodnich, po ukończeniu ofensywy wyprostował się zupełnie z końcem lata 1915r. Rosjanie pobici i wyparci z ziem polskich zasadniczo frontu nie zmienili już do końca wojny światowej i mimo, że wojnę z Niemcami prowadzili jeszcze 2 ½ lata, zostali przez Niemców ostatecznie pokonani, bo właściwie w ofensywie majowej 1915, a ściślej w bitwie pod Gorlicami, runęła militarna potęga carskiej Rosji raz na zawsze. Ta klęska spowodowała z jednej strony przedłużenie o kilka lat wojny, a w jej wyniku wyczerpanie i ostatecznie klęskę Niemiec, a z drugiej strony rewolucję rosyjską i odpadnięcie Rosji od koalicji. Oba te wyniki stały się podstawą do wskrzeszenia Polski (…).

     

    2.

    Głosy prasy - Entuzjazm w Wiedniu i Berlinie.

    Zgniecenia rosyjskiego „walca parowego”

     w Galicyi zachodniej

    Według planu naszego sztabu - wyparcie Rosyan z pod Tarnowa.

    Gorlice w popiołach.

     

    Wiedeń, 4 maja, donoszą z kwatery wojennej:

        Bitwa w Galicyi zachodniej urasta do znaczenia bitwy rozstrzygającej. Walki przenoszą się już na karpacki front bojowy. Naczelny wódz armii austro-węgierskiej, marszałek polny arcyksiążę Fryderyk, arcy. następca tronu i szef austriackiego sztabu generalnego Konrad von Hötzendorf byli świadkami tej bitwy, prowadzonej według planu, wypracowanego przez austriackie kierownictwo wojskowe, który następnie już przeprowadzony został z tak znakomitem sukcesem pod kierownictwem osobistem niemieckiego generała pułkownika Makhausena.

    Wymienieni wyżej arcyksiążęta, którzy wraz z szefem naszego sztabu, gen. Hötzendorfem, znajdowali się w niedzielę na południe od punktu przełamania frontu rosyjskiego, byli świadkami zwycięskiego wtargnięcia wojsk sprzymierzonych przez Gorlice, które w skutek straszliwego działania ognia artyleryjskiego zostały spalone.

        W poniedziałek komenda naczelna wojsk naszych uda się na pozycyie nasze, leżąc wprost Tarnowa, gdzie centrum rosyjskich sił zbrojnych sprawiało zacięty opór. Postępy uczynione przez nas na naszem skrzydle oraz atak pochodzący z naszego centrum, sprawiły że także i tu Rosyanie zostali wyparci, tak że już koło wieczora musieli poczynić przygotowania do opuszczenia swych pozycji.

     

    3.

    Dotąd przeszło 100.000 jeńców, 60 dział i 200 karabinów maszynowych w Galicyi.

     

    Wiedeń, 10 maja. Urzędowo donoszą:

        Odparta wśród ciężkich strat w Galicyi zachodniej i Karpat trzecia armia rosyjska, została pod naporem z obu stron z główną siłą wciśnięta w przestrzeń miedzy Sanokiem i Liskiem. Przeciw tym masom postępują zwycięsko armie sprzymierzone, wywalczając od zachodu przejście przez Wisłok osiągając na południu linię Dwernik – Baligród – Bukowsko. Na północnem skrzydle frontu zachodnio –galicyjskiego zdobyły szturmem wojska górno-austryackie, salzburskie i tyrolskie kilka miejscowości na wschód i północny wschód od Dębicy. Liczba jeńców ujętych w zachodniej Galicyi wzrosła do 80.000. Do tego jeszcze trzeba dodać przeszło 20.000 ujętych w pościgu w Karpatach.

         Rosyjska armia trzecia, która składała się z 5 korpusów; IX, X, XII, XIV, tudzież III kaukaskiego i kilku dywizyi rezerw, ma tem samem stratę około100.000 jeńców. Jeżeli się doda do tego liczbę zabitych i rannych, to można przyjąć liczbę 150.000 jako ogólną cyfrę strat. Z niedającego się jeszcze przewidzieć mnóstwa materyału wojennego, naliczono dotąd 60 dział i 200 karabinów maszynowych(…).

    Zastępca szefa sztabu generalnego

    v. Höfer, marszałek polny, porucznik.

     

    4.

    Obraz bitwy w Galicyi zachodniej.

    Donoszą z wojennej kwatery prasowej:

         Pole bitwy w Galicyi zachodniej przedstawia się jako coś gigantycznego. Jak daleko wzrokiem sięgnąć 400 dział austryackich i niemieckich wyrzucało z swych okrutnych, śmierć siejących paszcz deszcz granatów. Ogień był tak straszliwy, iż według zeznań jeńców rosyjskich, w szeregach rosyjskich zaszło wiele nagłych wypadków obłędu. Jedna z dywizyi rosyjskich straciła wszystkich oficerów swego sztabu, a wśród nich dwóch generałów.

    Piechota, która przystąpiła do ataku pod Gorlicami, ujrzała wielkie zbiornik nafty, przedstawiające jedno może ognia. Bombardowanie w tym punkcie było najgwałtowniejsze, jakiego świadkiem był korespondent w ciągu obecnej dziewięciomiesięcznej kampanii. Z podziwu najwyższego godną precyzyą dosięgały celu granaty. Niejednokrotnie tu i ówdzie ziemia poczynała unosić się w powietrze na podobieństwo na kolor brunatny zabawionej fontanny. Bombardowanie było coraz gwałtowniejsze, obejmowało coraz szerszy płomień działania, ziemia zdawała się przechodzić w stan płynny, unosić się poczęła w przestwór kłębami niby para o barwie ziemistej. Coraz to nowe iście piekielne grzmoty, coraz to nowi w żelazo zbrojni wysłańcy śmierci naszych haubic. Chwilami, gdy kanonada na moment ustała, widzieć było można w ostrzeliwanych pozycjach całą okropność spustoszenia; wyrwane straszliwą siłą bryły ziemi, roztrzaskane na drzazgi drzewa, resztki nieprzyjacielskich rowów strzeleckich, niby mrowiska, zburzone łapą intruza.

      Szerokiem, radosnem echem rozeszła się po świecie wiadomość o świetnem zwycięstwie sprzymierzonych wojsk w Galicyi na linii od Karpat lesistych aż po Wisłę. Urzędowe biuletyny naszego sztabu generalnego stwierdziły już wczoraj, że na całej tej linii silnie umocniony front rosyjski został przełamany i zdobyty.

    Rosyjskie wojska, zaskoczone znów niespodzianym atakiem, nigdzie nie wytrzymały oporu austryackich i niemieckich kolumn i podały tył, pozostawiając dziesiątki tysięcy jeńców i moc materiały wojennego w ręku nacierających bez przerwy zwycięskich wojsk naszych. Jakie już jest i jeszcze się okaże znaczenie zwycięstwa tego jeszcze w tej chwili nie podobna sobie w pełni uświadomić i wyobrazić. Czy odwrót Rosyan skończy się teraz ich zupełnym pogromem w Galicyi, czy wojskom rosyjskim pod Tarnowem i w przełęczy Dukielskiej grozi obecnie podwójny Sedan, okaże nam najbliższa przyszłość. Faktem jest, że siły niemiecko-austryackie pod kierownictwem generała niem. Mackensena wdarły się klinem na przestrzeni Gromnik – Gorlice - Małastów i mogą snadnie zamknąć drogę odwrotu obu grupom wojsk rosyjskich tak pod Tarnowem jak w Dukli.

        Liczba jeńców rosyjskich według wczorajszego wieczornego biuletynu wynosiła już 30.000 ludzi, a wzrasta z godziny na godzinę; zdobyto też w  pierwszych atakach 22 dział i 64 karabiny maszynowe.

    Już powyższe cytaty dają miarę sukcesu sprzymierzonych wojsk (…). Rosyjskie pozycye w Galicyi zostały gruntownie zachwiane – a odwrót Rosyan w Galicyi sprowadzi też w następstwie niewątpliwie ich odwrót w Królestwie.(…).

     

    Wiedeń.

         Wszystkie dzienniki w entuzjastycznych wyrazach sławią zwycięstwo na galicyjskim froncie i podnoszą jego znaczenie.

    Wiedeń przeżywał wczoraj chwile podniosłe. Miasto całe było udekorowane chorągwiami.

    Z kwatery głównej:

       „Druzgocący austro-niemiecki atak flankowy przygotowany został w najściślejszej tajemnicy; ustawienie się wojsk w szyku bojowym dokonało się zupełnie niespodzianie dla Rosyan, tak ze zostali oni gruntownie zaskoczeni, zwłaszcza przez liczną artyleryę. W zwycięskim ataku wojska sprzymierzone przełamały skrzydło rosyjskie; rezultatem tej akcyi jest zupełnie zachwianie całego frontu rosyjskiego w Galicyi i rozpoczęcie nowej fazy wojny. Także polityczne następstwa, których dziś jeszcze w całej rozciągłości przewidzieć nie można, będą doniosłe.

     

    5.

    Entuzyazm w Berlinie

     

    Berlin:

        W poniedziałek, około godziny 10 przed południem pojawiły się pierwsze nadzwyczajne wydania dzienników z krótką, ogólnikową relacją o zwycięstwie w Karpatach. W mieście natychmiast zapanował entuzjazm niesłychany. Wszystkie gmachy publiczne i domy prywatne udekorowane zostały sztandarami o barwach niemieckich, austriackich i tureckich, w szkołach nauczyciele oznajmili dzieciom radosną wieść - i natychmiast dziatwa uszykowała się w szeregi i w nieprzejrzanych gromadach podążyła przed plac następczyni tronu, dokąd udała się także cesarzowa. Rychło zebrał się przed pałacem dziesięciotysięczny tłum, który wydawał entyzyastyczne okrzyki, aż obie dostojne panie ukazały się w oknach. Popołudniu owacye się ponowiły; entuzjazm wzrastał w miarę nadchodzących szczegółów o zwycięstwie.

     

    6.

    Komunikat urzędowy austriacki

    Urzędowo donoszą 4 maja 1915:

       W wiernem braterstwie broni zjednoczone armie niemiecka i austro-węgierska odniosły nowe zwycięstwo. Silnie umocniony front nieprzyjacielski, który od odwrotu Rosyan po naszej zwycięskiej walce koło Limanowej, trzymał się w Galicyi zachodniej między Wisłą a głównym grzbietem Karpat został w całej swej rozciągłości zdobyty. W dalszym ciągu ataku siły austro-węgierskie i niemieckie także wczoraj na całym froncie przed oczyma główno dowodzącego armii, marszałka polnego arcyks. Fryderyka, wywalczyły nowe sukcesy; posuwały się bez przerwy na wschód zmusiły wielkie siły rosyjskie ponownie do szybkiego odwrotu.

        Znaczne sukcesy w całości nie da się jeszcze nawet w przybliżeniu określić. Liczba dotychczasowych jeńców wzrosła na przeszło 80.000 ludzi i wzrasta z godziny na godzinę. W licznych zdobytych pozycjach rosyjskich zebrano całą moc materyału wojennego. Pierwszym łupem są 22 działa i 64 karabiny maszynowe.

    Na wszystkich innych frontach położenie ogólnie niezmienione.

    Zastępca szefa sztabu generaln., v. Höfer, marszałek polny porucznik

     

    7. 

    Komunikat urzędowy niemiecki

     

    Wielka główna kwatera, Berlin 5 maja:

    Ofenzywa między Karapatami lesistemi a górną Wisłą miała dobry przebieg. Łup z pierwszego dnia wynosi 21.500 jeńców,16 dział, 47 karabinów maszynowych i dotąd jeszcze nie przeliczone materyały wszelkiego rodzaju.

    Liczba wziętych do niewoli Rosyan w pościgu ku Mitawie podwyższyła się na przeszło 4.000.

    Ponowne ataki rosyjskie na południowy zachód od Kalwarii zostały odparte;170 jeńców pozostało w naszem ręku.

    Tak samo rozbiły się ataki rosyjskie na południowy wschód od Augustowa wśród ciężkich strat dla nieprzyjaciela, który tamże nadto stracił w jeńcach 4 oficerów i 420 żołnierzy, oraz dwa karabiny maszynowe(…).

     

    8.

    Pogrom Rosyan w Galicyi.

     

         Nie ulega wątpliwości, że klęska, jaką ponieśli Rosyanie podczas ostatnich walk w Galicyi, przechodzi swemi rozmiarami i skutkami pamiętny pogrom armii rosyjskiej nad jeziorami Mazurskiemi. Tam wzięto do niewoli około 100.000 Rosyan, gdy obecnie liczba jeńców dochodzi już do 150.000 przyczem zwycięstwo to ma niewątpliwie donioślejsze znaczenie strategiczne. W zadaną Rosyanom klęskę wciągniętą zostałą nie tylko trzecia armia Radki Dmitriewa, lecz także ósma armia jenerała Brusiłowa, po części zaś także jeszcze armia rosyjska, która operowała na wschód od Użoka aż pod Wyszków. Cała ta masa wojsk rosyjskich, dochodząca prawdopodobnie do 700.000 żołnierza, wypartą została rozpędem ofenzywnym armii sprzymierzonych lub też, w następstwie tej klęski, była zmuszona cofnąć się z okupionych tylu ofiarami pozycyi i dokonać odwrotu na froncie 500 kilometrów długości.

        W czasie zaledwie dwunastu dni zwycięskie armie sprzymierzone zdołały oswobodzić od inwazyi nieprzyjacielskiej całą środkową Galicyę, odzyskać pas ziemi szerokości 130 kilometrów. Wraz z wydarciem nieprzyjacielowi północnem pogórzem karpackiem odzyskana przez to zwycięstwo część Galicyi obejmuje przeszło 15.000 kwadratowych kilometrów, a wraz z wolnemi już powiatami stanowi połowę kraju. W rozprzędzeniu, częściowo w straszliwym popłochu pobite armie rosyjskie cofają się za linię Sanu, usiłując przez szybką ucieczkę uniknąć całkowitego pogromu.

       Zwycięstwo nie pozostało nadto bez wpływu także na front bojowy w Królestwie Polskiem, gdzie nieprzyjaciel został zmuszony do opuszczenia swych pozycyi nad Nidą, na których bronił się przez blizko pięć miesięcy.

        Ostatnie walki w Galicyi stanowią też niewątpliwie zwrotny moment w przebiegu całej kampanii, a na dalsze ich następstwa nie długo z pewnością będziemy czekać. Pobite i rozgromione armie rosyjskie nie są już w stanie stawić silniejszego oporu, nie mówiąc już o zdolności do ofenzywy.

    Znaczna część kraju odetchnęła po kilkumiesięcznej inzwayi nieprzyjaciela, który zaczął już uważać Galicyę za swą własną prowincyę. I ten sukces ma także doniosłe znaczenie polityczne, bo przekona Rosyan, że trochę za wcześnie zabrali się do „urządzania”, t. j. rusyfikowania Galicyi, skąd dziś w takiem popłochu muszą uciekać.

     

    9.

     

    Artylerya 14. Korpusu nad Dunajcem.

     

    11 maja 1915

        Wielomiesięczna robota umożliwiła Rosyanom w potężny sposób wybudować swe stanowiska na froncie Dunajca aż 1 . kilomertów na południowy zachód od Tarnowa wzdłuż wschodniego brzegu rzeki - tam skręcały w góry na południowy wschód i ciągnęły się następnie przecinając Białę koło Gromnika dalej ku Gorlicom. Charakterystycznem dla każdej rosyjskiej pozycji jest zakładanie kliku, a zwykle trzech linii poza sobą, są to główne pozycye i przedpozycye. Szczególnie silnie urządzoną wskutek założenia i budowy ufortyfikowań najpotężniejszego odcinku w całym terenie linia tylna pod austro-węgierskim 14 korpusem(…). Obustronne skrzydłowe działanie umożliwiało zupełne opanowanie przedniego terenu, co wymagało, aby przed atakiem piechoty, artylerya zadała obrońcom takie straty, że działania ich ognia karabinowego nie dałoby się już odczuć. Gdy więc nadszedł słoneczny ranek 2 maja - dzień ogólnej ofenzywy na froncie Dunajca, rozpoczęła równocześnie o godz. 6 rano cała artylerya korpusu swą gwałtowną pracę. Po czterogodzinnem ostrzeliwaniu poszła piechota do ataku.

         Pomimo tego, że ona posunęła się aż do samych linii rosyjskich, nie udało się jej tego dnia wedrzeć do środka. Siła oporu potężnych budowli obronnych była za mało jeszcze nadwyrężoną. Piechota nie mogła przystąpić jeszcze do przecinania przeszkód z drutu kolczastego z powodu celnego ognia karabinowego. Przeszkody te składały się przeważnie z hiszpańskich jeźdźców, pokrytych drutem kolczastym.

        Aby załamać ostatni opór, skoncentrowała artylerya swój ogień w dniu 3 maja na najcięższy do zdobycia odcinek. Precyzya ognia naszej artyleryi dokończyła wkrótce wczoraj rozpoczętego dzieła, tak, iż skutkiem działania hałbic mogli dzielni Tyrolczycy zmusić wreszcie ostatnich wrogów do cofnięcia się.

         Zdobyta pozycya wskazuje niespodziewany obraz działania pocisku, podczas gdy normalne działanie widać na porzuconych wszędzie w nieładzie materyałach wojennych. Wzdłuż całej linii widać lejek koło lejka, wyrwany przez pociski wszelkiego rodzaju dział. Wiele pocisków uderzyło celnie w same rowy. Cała ziemia w tym obszarze jest jakoby zaorana, a wiele trupów nieprzyjacielskich wskazuje straszne działanie wybuchów pocisków. Również zadawalający jest wynik ognia szrapnelowego, bo rowy strzeleckie są zupełnie zasypane kulami.

        Zbierając to wszystko, można powiedzieć jeszcze raz: Ogólne wrażenia działania naszej artyleryi jest przygniatające.

     

    10.

     

    Rozpaczliwe położenie armii rosyjskiej w Karpatach.

     

    11 maja 1915

       Sprawozdawca wojenny „National Zeitung” pisze z głównej kwatery pod data 8 maja: Atak oskrzydlający w Galicyi zachodniej podziałał jak lawina. Rosyanie cofaja się nie tylko z łupkowskiej przełęczy, ale dalej na wschodzie. Ogólny odwrót częścią rozpoczął się, częścią nastąpi. W zagłębieniu dukielskiem armia gen. Boreowicza ściga Rosyan, którzy ustąpili na teren galicyjski. Zachodnie skrzydło armii rosyjskiej, liczące jakich pięć dywizyi, znajduje się w rozpaczliwem położeniu. Mając odcięte drogi usiłuje przejść górami na drogę Dukla - Jaśliska i dalej ku Rymanowu.

        Cały teren i armaty musieli pozostawić. W lasach codziennie wojska nasze biorą jeńców. Rozbite oddziały wojsk muszą się poddawać. Armia Mackensena szybkim marszem osiągnęła linię Dukla - Rymanów i Rosyanie są jakby w prasę ujęci.

     

    11.

     

    Z pobojowiska gorlickiego.

     

         Prawie cała Galicya, tak samo jak Królestwo Polskie, odczuła dotkliwie brzemię obecnej, strasznej wojny. Minęło już przeszło pół roku, jak z kraju naszego wypędzono nieprzyjaciela i ucichły tam odgłosy walki, ale pozostały jeszcze wszystkie okropności jej skutków. Teraz dopiero właśnie, gdy okazała się możliwość zagojenia ran, zadanych ciężkimi przejściami wojny, gdy społeczeństwo zaczyna się rozglądać po zgliszczach, aby przystąpić do odbudowy tego, co zniszczyła pożoga wojenna, występuje na jaw ogrom zniszczenia naszego kraju.

    Do dziś dnia są jeszcze miejscowości w środkowej i wschodniej Galicyi, gdzie na przestrzeni kilkunastu kilometrów nie spotka się ani jednej chaty, bo wszystko zmiótł z powierzchni ziemi huragan wojenny. Do dziś dnia są wsie, gdzie ludność wprawdzie pozostała, ale wobec zburzenia domów, mieszka w wykopanych jamach. Gdzieniegdzie rozpoczyna się praca nad odbudową zniszczonych siedzib, ale sporo jeszcze upłynie czasu, zanim powstaną z popiołów nowe wsie i miasteczka, zanim rozpocznie się w nich nowe życie.

    Dziś wojna, która przesunęła się już daleko na wschód, przypomina się jeszcze na ziemiach polskich całą grozą zgliszcz i pooranej rowami strzeleckiemi ziemi.

       Jedną z miejscowości, gdzie na każdym kroku widać ślady niedawnych walk, są okolice Gorlic. Miasteczko to i sąsiednie wsie przez długi czas stały w ogniu bezustannych walk, a w początkach roku ubiegłego rozegrała się tam najzaciętsza bitwa, która zadecydowała o losie kampanii na terenie wschodnim. Pod Gorlicami armia rosyjska otrzymała uderzenie, które załamało jej dotychczasową przewagę i zmusiło do odwrotu, który skończył się ostateczną klęską Rosyan. Gorlice zajmują też jedną z wybitniejszych kart w dziejach obecnej wojny. Jest to „brama zwycięstwa: ”(…), brama, przez którą wojska sprzymierzone poszły dalej na wschód, wypędzając Rosyan zarówno z Galicyi, jak i Królestwa Polskiego”.

     

    12.

    [Kurjer Lwowski:]

     

    Dozwolone przez cenzurę wojenną

    Ze sztabu Naczelnego Wodza

    Ostatnie telegramy Piotrogr. Ag. Telegraf. Otrzymane w nocy

     

    Oficjalnie 20. kwietnia, 3. maja [1915]

    …w Galicji w nocy na 18.IV/1.V znaczne siły austriackie przeszły do ofenzywy w rejonie Ciężkowice. Nasz ogień zmusił nieprzyjaciela do zatrzymania się o 600 kroków przez naszymi okopami.

     

    Oficjalnie 21. kwietnia, 4. Maja

    Na lewym brzegu Wisły w ciągu nocy na 19IV/2V nieprzyjaciel wykonał sześć ataków, które odparliśmy.

    W rejonie Tarnowa i na południe ogień artyleryjski osiągnął znaczną siłę, przyczem poszczególne walki toczą się ze znacznem natężeniem.

     

    Przegląd działań wojennych „Atmiejskiego Wiestnika” z 20.IV, 3. V .

    W rejonie za Wisłą toczyła się za te dnie walka artylerji, która doszła do wielkiego napięcia 17./30. IV, na jedną z naszych sekcji przeciwnik wyrzucił ponad 30.000 pocisków armatnich. Artyleria nasza 16./29,IV podbiła trzy nieprzyjacielskie armaty, a 17./30. IV, zmusiła do milczenia parę jego baterji. Piechota przeciwnika próbowała w niektórych miejscach przy pomocy tarcz zbliżyć swoje okopy do naszej dyslokacji, ale wszystkie jej próby lekko odpierano za pomocą ognia.

    W Galicji, w rejonie Dunajca silny ogień artyleryjski. W czasie nowej ofenzywy przeciwnika na jeden z naszych punktów, nasze oddziały prawie w zupełności wycięły otoczoną przez nas półrotę wojsk austriackich. Parę ludzi, którzy zostali przy życiu, wzięto do niewoli. W innym punkcie wyparliśmy z okopu batalion przeciwnika.

    W rejonie Jasła 8 aeroplanów nieprzyjacielskich zrzuciło 10 bomb, które nie poczyniły nam istotnych szkód. 17./30.IV,nasz ogień artyleryski podbił aeroplan nieprzyjacielski, który upadł wśród swoich wojsk…

    Przegląd działań wojennych z 21IV/4V

    W rejonie za Wisłą w tych dniach przeciwnik postanowił widocznie na niektórych sekcjach wyjść ze stanu bierności. Ogień artylerii przeciwnika wzmożony w dniach poprzednich, trwa na niektórych sekcjach w tej samej sile, nabierając czasami charakteru ognia huraganowego.

    Nasza artyleria toczy z powodzeniem walkę z artylerią przeciwnika.

    19.IV/2.V, przeciwnik przeszedł na niektórych punktach do ofenzywy i zbliżył się do naszych okopów na 200 kroków. Mimo ogromnych strat poniesionych przez niego od zabójczego ognia artylerii, przeciwnik utrzymał się w bez[pośredniej blizkości naszej do nadejścia nocy.

    W nocy z 19.IV na 20. IV  na 3V w rejonie Łopuszna , oddziały naszych świetnych, zahartowanych walką pułków, mimo zabójczego ognia wyparły przeciwnika z okopów i korytarzy (…)

    W rejonie Gorlic d. 19.IV/2.V , przeciwnik wykonuje wielkimi siłami zaciekłe ataki, które z powodzeniem odpierane są przez nasze oddziały.

    W rejonie Jasła 19.IV/3.V, latało znowu parę nieprzyjacielskich aeroplanów, które zrzuciły 13 bomb. Ranionych i zabitych nie ma.

    P.A.T. z 22/5

    Ze sztabu Naczelnego Wodza

     

              … W Galicji bitwa od Wisły do Karpat rozwija się z poprzednim uporem.

    Niemcy wprowadzili do linii boju nowe znaczne siły, podtrzymywane przez bardzo liczną artylerię. Podczas następujących po sobie ataków nieprzyjaciel poniósł ogromne straty. Niektóre z naszych oddziałów po uporczywych walkach wycofały się do drugiej ufortyfikowanej linii (…).

    Oficjalnie z 23.IV/6.V

     

              … w Galicji walka między Karpatami trwała 22IV/5V z wielką zaciętością pod osłoną silnego ognia artyleryi. Nieprzyjaciel skupiał się na prawym brzegu Dunajca. Główne wysiłki nieprzyjaciela koncentrują się w kierunku Biecz-Jasło. Wskutek przewagi nieprzyjaciela pod względem ognia ciężkiej artylerji nasze wojska ponoszą znaczne straty. Jednakowóż i nieprzyjaciel podczas swoich ataków cierpi dotkliwie od naszych szrapneli i ognia karabinowego.

    Oficjalnie 24.IV/7.V

     

              …w Galicji między Wisłą a Karpatami walki rozwijają się z uprzednią zaciętością, nabierając charakteru wielkiej bitwy. Ujawnia się przerzucanie do tego rejonu kilku korpusów niemieckich.

    Oficjalnie 25.IV/8.V

     

              …na lewym brzegu Wisły pełna cisza.

    Między Wisłą a Karpatami zacięta walka trwa. 23.IV/6.V atak nieprzyjaciela, zachowując charakter uderzeń czołowych, prawie na całym froncie walki nie miały powodzenia. Nieprzyjaciel, którego straty sa ogromne, objawia pewne oznaki zmęczenia.

    Nasze kontrataki stały się częstsze. Podczas naszego odwrotu w kierunku na Duklę wielkie siły armii nieprzyjacielskiej zajęły drogę odwrotu XLVIII. Dywizji i otoczyły ja ze wszystkich stron. Jednakowóż dywizja ta, kierowana przez świetnego generała Korniłowa, okazała w pełniej mierze sławne bojowe przymioty i przebiwszy się z wielkiemi stratami po trupach zagradzającego jej drogę nieprzyjaciela, 24.IV/&.V połączyła się ze swoim korpusem (…).

     

     

    Artykuł będzie uzupełniany.

     

     

     

    Copyright Stowarzyszenie Historyczne „Bitwa pod Gorlicami 1915”